Spór o pomnik w Puławach – gra polityczna kosztem bohaterów
Czy w Puławach powinien stanąć pomnik mjr. Mariana Bernaciaka, pseudonim „Orlik”. Jeśli tak to gdzie powinien stanąć, jeśli nie to czy w Puławach brakuje patriotów?
Zanim przejdziemy do oceny czy potrzeba kolejnego pomnika chcę przewodzić, że nie uważam iż w Puławach brakuje patriotów czy osób, dla których pamięć o bohaterach ma kluczowe znaczenie. Jednocześnie uważam, że budowanie pomników w centrum miasta nie jest najlepszym sposobem upamiętnienia ludzi walczących z okupantem.
Aby ocenić czy mieszkańcy są za czy przeciw urząd miasta umieścił ankietę w internecie, dotycząca lokalizacji pomnika. W samej ankiecie wzięło udział tylko 209 osób, zapewne ze względu na fake, że należało podać PESEL. Co jest zrozumiałe jeżeli chce się mieć prawdziwe wyniki. Niestety nie zmienia to faktu, że frekwencja była mała, ale wynik jednoznaczny. Trzy czwarte osób, które zagłosowały: “nie widzi potrzeby stawiania kolejnych pomników w przestrzeni publicznej Puław”.

Pomoc kombatantom, pamięć o ich wielkim poświęceniu musi pozostać w naszych sercach – nie musi jednak pozostawać w pomnikach i innych monumentach.
Na temat lokalizacji wypowiedzieli się samorządowcy (nie mylić z ugrupowaniem Janusz G.), m.in.:
Bożena Krygier przewodnicząca rady miasta: “Nie chciałabym, żeby temat budowy nowego pomnika stał się zarzewiem nowego konfliktu. Uważam, że powinniśmy rozmawiać z inicjatorami, by wspólnie znaleźć najlepszy konsensus akceptowalny przez wszystkie strony .”
I nie można się z panią Krygier nie zgodzić – naciskający na budowę powodują konflikt, którego być nie powinno.
“Ta ankieta nie jest reprezentatywna, bo wypełniło ją niewielu mieszkańców. Ponadto znaczna część szczególnie starszych puławian w ogóle nie korzysta z internetu” – mówi Małgorzata Górska-Lenartowicz.
Tutaj należy zaznaczyć, że problem osób starszych nie korzystających z internetu źle świadczy o rządzących w mieście. Jeżeli radna uważa, że jest z tym problem – jako reprezentantka PiS może coś z tym zrobi?
Z kolei prezydent miasta P Paweł Maj mówi, że: “Z uwagi na zabezpieczenia ankiety możemy być pewni, że została ona wypełniona uczciwie przez osoby zamieszkujące w Puławach. Poświęcili oni swój czas udowadniając, że sprawa zagospodarowania miasta jest dla nich ważna. Uważam, że ten głos powinniśmy uszanować.”
Obecnie środowisko kombatanckie skupia się na zbieraniu podpisów poparcia i wystąpi do rady miasta z projektem uchwały. Zastanówmy się więc czy to nie mniejszość znowu chce wymusić coś na większości.
Po pierwsze zbierają podpisy pod kościołem – ale zauważcie, że zbierają tylko podpisy “za”. Osoby, które im odmówią lub będą przeciw są pomijane. Więc zbieranie podpisów w taki sposób to pewnego rodzaju naciąganie.
Po drugie czy wszyscy podpisujący są świadomi, że budowa pomnika to nie jest najważniejsza inwestycja w Puławach. Nakręcanie sporów o tego typu sprawy nie powinno mieć miejsca, a tym bardziej przed wyborami.
Pamięć, cześć i chwała bohaterom – zawsze i wszędzie będą w naszych sercach, bo walczyli na nas i naszą wolność. Czy potrzebujemy pomników żeby ich uhonorować, uważam, że nie. A wy?

Skomentuj...