Prezydent Puław Paweł Maj bierze pod lupę dodatki motywacyjne w puławskich szkołach

W grudniu ubiegłego roku prezydent miasta Puławy – Paweł Maj obniżył dodatki motywacyjne dyrektorom puławskich szkół – zauważając, że nie ma jasnych kryteriów ich przydzielania.

Oto co prezydent ma do powiedzenia na ten temat:

“- Zauważyłem, że dodatki motywacyjne w puławskich szkołach są uzależnione od wielkości placówek. To jednak reguluje zupełnie inny dodatek funkcyjny. Moim zdaniem premie w mieście były rozbuchane. Nie było jasnych kryteriów ich przydzielania. Przed podjęciem decyzji na kolejny okres zapoznam się dokładnie z osiągnięciami dyrektorów szkół. Będę przyznawał dodatki biorąc pod uwagę nadzwyczajne osiągnięcia, kreatywność i zaangażowanie. Kończy się czas nieuzasadnionego przyznawania dodatków. Nie będzie rozdawnictwa publicznych pieniędzy należących do mieszkańców.”

Nie sposób nie przyznać mu racji, jeżeli dodatek to za osiągnięcia i z jasnymi zasadami. Wtedy placówki wiedzą co muszą osiągnąć by pojawił się dodatek.

Przeciw wypowiedziała się radna Ewa Wójcik uważając, że było to zbyt pochopne: “Prezydent Paweł Maj dokonał tej operacji w pierwszym miesiącu swojego urzędowania, a więc w tempie ekspresowym jak na tak ważną decyzję, co rodzi niebezpieczeństwo braku czasu na dokonanie właściwej oceny – mówi Ewa Wójcik była wiceprezydent miasta, a obecnie radna. – Wielu dyrektorów w październiku ubiegłego roku, a więc dwa miesiące temu, odebrało nagrody ministra, kuratora i prezydenta, a mimo to prezydent obniżył ich dodatki. Nie znajduję żadnego uzasadnienia dla takiego potraktowania dyrektorów odpowiadających za wszystkie obszary pracy placówek, którymi kierują w tym za poziom nauczania, bezpieczeństwo wychowanków, organizację pracy dydaktycznej, za pracę administracyjną i szereg innych. Obawiam się że decyzja prezydenta świadczy o negatywnej ocenie pracy dyrektorów i nie buduje poczucia szacunku do trudnej i wymagającej pracy, zwłaszcza w sytuacji przetaczającej się przez oświatę fali protestów.”

Z kolei wypowiedź radnej komentuje jeden z czytelników:

“Doskonałe posunięcie. Biorąc pod uwagę całą sytuację w puławskich szkołach, oraz sposób wyłaniania dyrektorów szkół za czasów panowania pani Ewy Wójcik, należy rzetelnie sprawdzić, które świadczenia były przyznawane za lojalność wobec wiceprezydenta do spraw edukacji, a które zgodnie z kompetencjami i osiągnięciami. Tajemnicą poliszynela jest również to, że wielu dyrektorów szkół nie jest wyłonionych w konkursie a jedynie spełniają obowiązki dyrektora z powołania wiceprezydenta. Rodzi to sieć zależności i powiązań, układów i układzików. ” Wielu dyrektorów w październiku ubiegłego roku, a więc dwa miesiące temu, odebrało nagrody ministra, kuratora i prezydenta, a mimo to prezydent obniżył ich dodatki.” – tylko, że nominacje wraz z uzasadnieniami do tych nagród zgłaszała pani Ewa Wójcik a one nie koniecznie szły w parze z efektami pracy. Wiele osób ze środowiska cieszy się, że pani EW nie będzie już miała wpływu na to środowisko i że może w końcu będzie normalnie.”

W wypowiedzi zachowana została oryginalna pisownia.

Która wypowiedź bardziej do was przemawia? Czy radnej opozycji (opozycji w stosunku do kogo? mieszkańców?) czy prezydenta?

Pamiętajcie, że swój głos zawsze możecie wyrazić na sesji rady miasta.

Źródło: pulawy.naszemiasto.pl

Share and Enjoy !

0Shares
0 0