Politycy jak dzieci w piaskownicy
Czy wy również chcielibyście, aby w rządzie zasiadali ludzie mądrzy? I życzliwi, dla których empatia nie jest pojęciem, które trzeba sprawdzić w Wikipedii. Tak, w Wikipedii, bo obecnie tacy są mądrzy.
Nie chodzi tutaj o ludzi z formalnym wykształceniem – doktorów, profesorów, itp. Gdyż ci również mogą nie posiadać potrzebnych kwalifikacji – znaczy mądrości, życzliwości, uczciwości i empatii.
Obecnie politycy zachowują się jak dzieci w piaskownicy – to zrobił ktoś inny, ja nic nie wiem, mam immunitet, więc nie będę odpowiadał na żadne pytania, tamci są źli – my jesteśmy dobrzy.
Przykład – budowa elektrowni atomowej – p. Kopacz, na stwierdzenie, że to był pomysł Tuska odpowiada, że to nie był pomysł Tuska. A ponieważ wszystko jest nagrane – kłamie w żyw oczy lub nie wie o czym mówi, Nie wiem, które jest gorsze.
Dwa. Politycy dostają nasze pieniądze i mają pewien zakres obowiązków. Ale często się zdarza, że nie do końca wiedzą jaki to zakres i za co biorą pieniądze. Prezydent miasta tłumaczy, że o czymś tam nie wiedział – a skoro jest prezydentem to powinien wiedzieć.
Trzy. Polityków jest zdecydowanie za dużo. Partie polityczne mają swoich liderów i posłowie, w zdecydowanej ilości przypadków głosują tak jak lider każe, czyli na dobrą sprawę z 460 posłów wystarczą tylko liderzy. Maksymalnie 30-50 osób.
Cztery. Politycy muszą odpowiadać za swoje czyny, słowa i obietnice. Żadnych immunitetów. Rozliczenie za lata zarządzania państwem, teraz kiedy nowa partia chce rozliczać poprzednią to lecą skargi, że to ZEMSTA. Nie, muszą skończyć się czasy kiedy można było cztery lata nic nie robić i dalej być posłem czy ministrem.
Musimy zmienić system parlamentarny w Polsce i dać więcej władzy prezydentom, do tego zwiększyć znaczenie referendów i wprowadzić kadencyjność wśród posłów i ministrów.

Skomentuj...